• Czechowice-Dziedzice

    Czechowice-Dziedzice

    Parafia pw. Najświętszej Maryi Panny Wspomożenia Wiernych Więcej
  • Czechowice-Dziedzice

    Czechowice-Dziedzice

    Parafia pw. Najświętszej Maryi Panny Wspomożenia Wiernych Więcej
  • 1
  • 2

U świętego Józefa w Kaliszu... CZ. II

Najstarsze na świecie sanktuarium św. Józefa jest w Polsce… I tu był cel główny naszego sobotniego pielgrzymowania. Po raz 9 wyruszyliśmy w Polskę od Matki Bożej Wspomożycielki Dziedzickiej by zatrzymać się w kolejnych pięknych zakątkach naszej Ojczyzny. Zawitaliśmy w Nadzwyczajnym Roku Jubileuszowym św. Józefa do polskiego Domu Nazaretańskiego Świętej Rodziny, gdzie szczególnie św. Józef Kaliski prowadzi wiernych ku Chrystusowi.
Wpatrywaliśmy się w obraz św. Rodziny ufundowany ok. 1670 r. przez mieszkańca wsi Szulec, o nazwisku Stobienia. W ten sposób podziękował on za cudowne uzdrowienie z paraliżu, a paradoksalnie prosił o dobrą śmierć. To pierwsze uzdrowienie nie pozostało jedynym…, kaliski obraz został uznano za „słynący łaskami”, a później jako „cudowny” i tak pozostało do dzisiaj…
Obraz wotum wdzięczności to historia jednego człowieka, który wiedział, że po ludzku nie jest w stanie przejść nad swym losem, więc zawierzył się Bogu. Oto kilka myśli z wpatrywania się w obraz św. Rodziny:
Św. Józef ukazany jest na obrazie w kontekście Świętej Rodziny, a Ona jest ikoną każdej rodziny chrześcijańskiej. Święty Józef otrzymuje jedno z najważniejszych zadań, jakie kiedykolwiek postawiono człowiekowi. Bóg powierza Józefowi opiekę nad tym, co jest dla Niego najcenniejsze, nad Maryją i Jezusem. To nasze Rodziny mają być ikoną Świętej Rodziny z Nazaretu… Maryja i Józef trzymają za ręce Jezusa - Boga Człowieka i od Niego czerpią moc do realizacji swego posłannictwa. Duch Święty swymi promieniami dotyka głów Maryi i Józefa, aby mieli siłę realizować Boży zamysł wobec małżeństwa i rodziny. Nasza świętość polega na tym, że w radościach i smutkach odkrywamy głos Boży, idziemy i realizujemy najlepszy scenariusz dla naszego życia…
Św. Józef to milczący święty… Na kartach Ewangelii nie powiedział nic, a mówi nam tak wiele… Każdemu, kto stanie w tym miejscu Pan Bóg chce coś konkretnego przez Niego powiedzieć. Kształt obrazu przypomina dom, a wielkość domu to nie to co posiadamy, to przede wszystkim jego atmosfera, drobne gesty miłości i życzliwości, jego codzienność… A jak to jest u nas? Czy przyjmujemy opcję promieniującą z obrazu, że Bóg troszczy się o wszystko w naszym życiu, a my odbijamy Jego troskę w naszych Rodzinach… A co ze złem, które nas dotyka? Od Józefa trzeba nam uczyć się prawdy, że czasem Bóg dopuszcza różne sytuacje w naszym życiu, aby nas umocnić w zawierzeniu wszystkiego Jemu. Z obrazu promieniuje twarz Boga Ojca, taka sama jak twarz Józefa. Tego, który bezgranicznie zawierzył, a nie było po ziemsku łatwo. Józef musiał zrezygnować ze swoich planów, aby realizować Boży plan Opiekuna Jezusa i Maryi…
Pytanie najważniejsze promieniujące z Obrazu – czy Ty człowieku XXI wieku bez względu na status społeczny, czy kościelny ŻYJESZ Z JEZUSEM, jak Maryja i Józef? Czy słuchasz na wzór Maryi Słowa Bożego (Maryja patrzy w Księgę Pisma Świętego) i tak jak Ona zachowujesz je w swoim sercu i dajesz świadectwo swym życiem? Wiara nie jest prosta… Na każdym kroku pytają nas po której stronie jesteś… jakie dajesz świadectwo? Czy wpatrujesz się, trzymasz za rękę Jezusa na wzór św. Józefa… Jaką masz relację z Jezusem? Czy masz oczy otwarte, by patrzeć i słuchać Jezusa w codzienności życia? Aby być Jemu wiernym do końca życia trzeba mieć doświadczenie Boga na wzór Józefa, o co trzeba usilnie Boga prosić.
Pozostaje jeszcze myśl, co znaczy dobra śmierć, której patronem jest św. Józef i tu też przychodzi refleksja z Obrazu. Trójca Święta (Bóg Ojciec, Duch Święty i Jezus w spojrzeniu pionowej belki krzyża) i Trójca ziemska (Maryja, Jezus i Józef w spojrzeniu poziomej belki krzyża)… Jezus jest więc Tym, do którego trzeba nam przylgnąć… Dobra śmierć, to spokojnie zasnąć, nie cierpieć… Dobra śmierć, to odejść pojednany z Bogiem i Kościołem… Dobra śmierć to umierać w gronie tych, których kochamy…
Nasza modlitwa i refleksja zaprowadziła nas do Eucharystii… szczytu spotkania Jezusa już tu na ziemi. A potem wspólny obiad i pogaduchy w pięknie kaliskiego słońca.

Fotoreportaż - Katarzyna Penkala