• Czechowice-Dziedzice

    Czechowice-Dziedzice

    Parafia pw. Najświętszej Maryi Panny Wspomożenia Wiernych Więcej
  • Czechowice-Dziedzice

    Czechowice-Dziedzice

    Parafia pw. Najświętszej Maryi Panny Wspomożenia Wiernych Więcej
  • 1
  • 2

Ferie Służby Liturgicznej

Nadszedł długo oczekiwany wyjazd. Zaraz po mszy świętej nasz wesoły autobus ruszył w drogę do Bratysławy.
Stolica Słowacji w porównaniu do kolejnych miast, które odwiedzaliśmy jest niewielka, jednak nie brak jej uroku. Bratysławski zamek góruje nad starym miastem i odcina się od wzgórza zamkowego wyrazistą bielą. Tuż obok przepływa Dunaj. Wszystko to sprzyjało licznym sesjom zdjęciowym oraz humorowi, który przyćmiewał wietrzną pogodę. Również powrót do autobusu wywołał pojawienie się uśmiechów na twarzach. Czemu? Organizator wycieczki – pan Waldemar dbał o nasze żołądki przygotowując pyszne kanapki. Nie zabrakło również modlitwy pod przewodnictwem księdza Kamila i wsparciu siostry Damaris. Nasza siostra miała również poważne zadanie, które polegało na dopilnowaniu tego, aby każdy niejadek zjadł swoją porcję. Kolejnego dnia odwiedziliśmy Wiedeń. Wjeżdżając do miasta nietrudno było zauważyć dawną potęgę państwa Habsburgów. Utwierdziła nas w tym pani przewodnik, która cały czas dbała o podtrzymywanie kontaktu i poszerzanie naszej wiedzy. Wspólnemu spacerowi towarzyszyły zapierające dech w piersiach widoki: parlament wiedeński, pałac Hofburg czy katedra św. Szczepana to zaledwie kilka wizytówek miasta. Na każdym kroku napotykaliśmy monumentalne pomniki wybitnych cesarzy austriackich. Pojawił się też słodki akcent naszej podróży tort Sachera. Jednak nie każdy był w stanie sprostać bardzo słodkiemu czekoladowemu ciastu, przekładanemu marmoladą morelową. Ukoronowaniem pobytu w Wiedniu była wizyta na wzgórzu Kahlenberg, skąd Jan III Sobieski kierował Odsieczą Wiedeńską w 1683 roku.
Obowiązkowo na wzgórzu w kościele pw. św. Józefa wzięliśmy udział w Mszy świętej. Pomimo zmęczenia, humor nas nie opuszczał o czym świadczyły gromkie salwy śmiechu, zwłaszcza z tyłu autobusu. Co więcej czas w hotelu umilał Paweł, który w swoim plecaku miał talię kart (pożyczoną od Leszka), a także inne gry sprzyjające wspólnej integracji. Następnym punktem wycieczki była Praga, której zabytkowe centrum wpisane jest na listę światowego dziedzictwa UNESCO. W czasie przejazdu do malowniczej stolicy Czech pan Waldemar zaskoczył nas wszystkich, odtwarzając z telefonu klasyki polskiej muzyki rozrywkowej. Na miejscu pani przewodnik postanowiła zaprowadzić nas do muzeum miniatur, w którym m.in. mogliśmy zobaczyć wielbłądy w uchu igielnym. Najdłużej zajęło nam przejście przez praski zamek, który jest największym zamkiem na świecie. Na jego terenie znajduje się ogromna gotycka katedra św. Wita ze strzelistymi wieżami. Praga to nie tylko Hradczany. To również wspomniane wyżej zabytkowe centrum z mostem Karola, zegarem Orloj i licznymi muzeami. Kolejna wielka stolica to i kolejne słodkości. Tym razem napotkaliśmy na charakterystyczne dla Czech trdelniki, które niejednemu przysporzyły kłopotu. Po przyjeździe do hotelu nastąpił czas relaksu, ponieważ mogliśmy skorzystać z basenu i nabrać z powrotem sił. Jak wiadomo co dobre, szybko się kończy. Nadszedł czas powrotu, lecz to jeszcze nie koniec. W drodze powrotnej ubłagaliśmy pana Waldemara o krótką wizytę w Brnie, drugim co do wielkości mieści Czech. Był to kolejny wyjazd Służby Liturgicznej. Miejmy nadzieję, że nie ostatni. Dziękujemy wszystkim, którzy przyczynili się do zorganizowania wyjazdu, opieki nad nami w czasie jego trwania oraz umilenia każdej jego chwili.