• Dziękujemy, siostro Damaris!

    Dziękujemy, siostro Damaris!

    Za 8 lat posługi w naszej parafii Więcej
  • Czechowiccy pielgrzymi

    Czechowiccy pielgrzymi

    w drodze na Jasną Górę Więcej
  • Czechowice-Dziedzice

    Czechowice-Dziedzice

    Parafia pw. Najświętszej Maryi Panny Wspomożenia Wiernych Więcej
  • Czechowice-Dziedzice

    Czechowice-Dziedzice

    Parafia pw. Najświętszej Maryi Panny Wspomożenia Wiernych Więcej
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4

… A to Polska właśnie…. Cz.3…. W stronę ZAMOŚCIA...

…A to Polska właśnie…. Cz.3…. w stronę ZAMOŚCIA, a tam 300 m od granicy z Ukrainą...

I przywitał nas wtorkowy poranek 25.06… słoneczko, ale i też pobudka kruków i wron… Myśl ewangeliczna na dzień z Eucharystii – Czy znajdujemy się pośród wielu, czy niewielu? Brama szeroka i brama wąska, jak wczorajsza w Kazimierzu. Wąska brama… daje ją Bóg abyśmy lepiej funkcjonowali w świecie… Dar wąskiej drogi na kolejnym etapie rozwoju wspólnoty…
Śniadanie i wyruszyliśmy do ZAMOŚCIA – dawnego, prywatnego miasta Jana Zamoyskiego, które miało swą budową nawiązywać do państw antycznych… Przywitało nas miasto twierdza otoczone fortyfikacjami stylu nowowłoskim z bastionami… Weszliśmy bramą lwowską, a w jej zwieńczeniu przywitał nas św. Tomasz, patron miasta w płaskorzeźbie nad wejściem. Zwiedzamy bastion i wędrowaliśmy uliczkami miasta, a na nich spotykaliśmy: Chaczkar – monument poświecony pryjaxni ormiańsko – polskiej, dom w którym urodził się Marek Grechuta… Kolegiata Zmartwychwstania Pańskiego i św. Tomasza (musieliśmy najpierw ominąć, gdyż trwał pogrzeb ojca urzędującego prezydenta miasta), ale wróciliśmy do tej nekropolii Ordynatów zamojskich… Dziewięć kaplic bocznych, przypomnę 2 obok prezbiterium – po prawej stronie - kaplica Zamoyskich pw. Przemienienia Pańskiego (Ordynacka) i po lewej stronie - kaplica Matki Bożej Opieki (Łaskawej, Odwachowskiej) – obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem; darzonej wielkim kultem przez mieszkańców miasta…. Podziwialiśmy piękno Rynku, kunszt domów Ormian, Anioł Pański przy Akademii Zamoyskich, po drodze Synagoga, jest upał stoimy w cieniu słuchaliśmy o związkach miasta z Żydami… I już chłodek w Lunecie – naszym miejscu postoju na pyszny obiad.
Popołudnie to Bazylika mniejsza św. Antoniego w RADECZNICY… I znowu napotykamy schody (104 + 33)… Opowieść ks. Proboszcza… Spotykamy tu również obraz Matki Bożej Kalwaryjskiej… posługę duchową i opieki nad tym miejscem pełnią Ojcowie Bernardyni… To tu jest miejsce jedyne na świecie, gdzie przyszedł ze swymi prośbami do niejakiego Szymona św. Antoni… powędrowaliśmy więc do miejsca objawień i tam przywitał nas niesamowity napis - wezwanie „Święty Antoni Patronie tego, co warto odnaleźć”… I dalej nawiedziliśmy KRASNOBRÓD… a w nim Sanktuarium Nawiedzenia NMP… Sięgnęliśmy za sprawą kolejnej przewodniczki w niezwykła historię tego miejsca… Maleńki obrazek MB w ogrodzie różanym, i Marysieńka Sobieska, fundatorka tego miejsca jako wotum wdzięczności za uzdrowienie… Przeszliśmy do „Kaplicy na Wodzie” przy której wypływa woda słynąca z uzdrawiania… w cieniu drzew można było odsapnąć, ochłodzić się wodą wypływającą spod kaplicy… Ostatni punkt zwiedzania to kaplica św. Rocha, otoczona lasami na terenie rezerwatu „Święty Roch” w Krasnobrodzkim Parku Krajobrazowym, jaki obejmuje okolice miasta… Wędrówka pieszo „łąka i plażą” mając w ręku co się da do odpędzania komarów…
Piękny wieczór już w Ośrodku… Adoracja Pana Jezusa w ciszy, a po niej „szybka retrospekcja zdjęciowa minionego czasu”, a biletem wstępu pamiątkowe zdjęcie. I już środa 26.06… słowo dnia z porannej Eucharystii „poznacie ich po owocach”… Po śniadaniu wyruszyliśmy w drogę powrotną… Zatrzymaliśmy się na pierwszym postoju… Nawiedziliśmy najstarszy Zespół cerkiewny grekokatolicki w RADRUŻU – zawiera on cerkiew św. Paraskewy - najstarszą drewnianą cerkwią greckokatolicką w Polsce, dzwonnicę i cmentarz… byliśmy 300 m od granicy z Ukrainą…
Dalej drogi wiodły do LUBACZOWA – pokłoniliśmy się Matce Bożej Łaskawej, tej przed którą we Lwowie składał śluby Jan Kazimierz, nawiedziliśmy kontr katedrę diecezji zamojsko – lubaczowskiej przylegającej swa bryłą do Sanktuarium maryjnego…
I ostatnia NIESPODZIANKA… Zatrzymaliśmy się w JAROSŁAWIU i nawiedziliśmy kolejną, tym razem już tętniącą życiem Cerkiew Przemienienia Pańskiego. Przywitani przez Proboszcza Parafii stanęliśmy wobec Maryi w Jej ikonie słynącej łaskami Matki Boskiej Jarosławskiej, zwana Bramą Miłosierdzia. W 1996 roku legat papieża Jana Pawła II dokonał jej koronacji koronami papieskimi, a na dzień otwarcia Roku Nadzwyczajnego Jubileuszu Miłosierdzia - 8.12.2015 zawędrowała do Rzymu. Podziękowaliśmy za piękno poznania Parafii i po obiedzie wyruszyliśmy już w stronę Czechowic Dziedzic…

Fotoreportaż - Katarzyna PenkalaKomentarz - Pani Dorota Gałuszka...